Pasaż Grunwaldzki został w sobotę 21 kwietnia otwarty ponownie, tym razem już na stałe. Wybrałem się tam w poniedziałek, aby przyjrzeć się, jak tym razem wyglądało przygotowanie do przyjęcia klientów.
Trudno porównywać mi wnętrze, ponieważ poprzednim razem nie byłem w środku, jeśli jednak chodzi o otoczenie niewiele się zmieniło. Przed głównym wejściem dalej znajdują się ogrodzone wykopy, a z głównych okien budynku widok jest na rozkopany Plac Grunwaldzki. Dodatkowo obydwa chodniki z boków pasażu (od ulicy Piastowskiej i Szczytnickiej) były zagrodzone z powodu ciągle trwających robót, przez co piesi musieli iść ulicą przeciskając się miejscami pomiędzy samochodami stojącymi w korkach. Nie muszę chyba mówić, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca.
Jak więc ocenić to ponowne otwarcie? Sądząc po komentarzach osób, które miały okazję być w środku teraz i poprzednim razem, jest zdecydowanie lepiej. To jednak nie oznacza, że jest już dobrze. Pomimo wykończenia wielu poprzednich niedoróbek, pasaż dalej nie jest skończony. Trwają jeszcze ostatnie prace wykończeniowe i pomimo, że mogą one być prowadzone wśród zwiedzających, to tak naprawdę nie powinny. I przypuszczalnie, gdyby nie opóźnienia i terminy, raczej by nie były. Galeria jest duża i ładna, z ciekawie zaaranżowanym wnętrzem (które przyznam jednak osobiście nie przypadło mi do gustu – znacznie bardziej odpowiada mi rozkład Galerii Dominikańskiej, niż konieczność chodzenia ‘wkółko’ w Pasażu Grunwaldzkim), ale otwarta powinna zostać najwcześniej za tydzień, kiedy wszystkie prace wykończeniowe bezpośrednio z nią związane, zostaną już zakończone. A w w całkowicie optymalnej wersji – kiedy również remont Placu Grunwaldzkiego zostanie ostatecznie ukończony, wraz ze związaną z nim komunikacją pieszych i pojazdów.
andjoz9
Poniżej kilka przykładowych zdjęć wnętrza galerii. Jest ona bardzo duża, jednak nie ma zbyt wiele ciekawych obiektów, typu fontanny czy roślinność. Większość widać na poniższych zdjęciach.